*Cassandra*
Wstałam o 6:15, co naprawdę było cudem bo ciężko było mi zwlec się z łóżka o tak wczesnej porze. Po porannej toalecie, i po dłuższym zastanowieniu się co powinnam się ubrać w MÓJ PIERWSZY DZIEŃ SZKOŁY, zdecydowałam na dresową spódnicę do kostek z wcięciem z boku, luźną bluzkę na ramiączkach oraz sandały. Włosy rozczesałam i zostawiłam rozpuszczone naturalne fale. Makijaż składał się z korektora pod oczy, które jak zawsze miałam podkrążone, kresek, tuszu do rzęs i pomadki w odcieniu beżu. Zabrałam torbę i zeszłam na dół na śniadanie. Tak jak przypuszczałam nikogo nie było, ale zdziwiło mnie to co zobaczyłam na blacie. Była tam karteczka do mnie od taty
"Cassie,
Musiałem wcześnie wstać do pracy i nie mogłem zjeść z Tobą śniadania, ale postanowiłem, że ci coś przygotuję, a mianowicie twoje ulubione danie, naleśniki z owocami i czekoladą, które znajdują się w mikrofali. Mam nadzieję, że będą ci smakować.
Życzę ci miłego dnia w szkole. Pamiętaj, aby zawsze być sobą, w każdej sytuacji i nie ukrywać się.
Smacznego Księżniczko
PS.: W lodówce masz kanapki do szkoły oraz coś słodkiego w górnej szafce obok, mój łakomczuchu. Kocham Cię Słońce
Tata "
Zdziwiona tym gestem jak i uradowana takim początkiem dnia, wzięłam jedzenie i spakowałam do torby a śniadanie szybko skonsumowałam. Po odstawieniu talerza i wypiciu soku pomarańczowego (mojego ulubionego) była już 7:23 więc wyszłam na zewnątrz i... właśnie sobie uświadomiłam, że nie wiem jak ja dotrę do szkoły, nawet nie wiem gdzie ona jest. Ni stąd ni zowąd przed dom podjeżdża czarny Range Rover Evoque, z którego wysiada przyjaciel taty Dominic. Podbiegłam do niego i się przytuliłam
- Dom ? A co ty tutaj robisz ?
-Witaj Cassie. Twój tata poprosił mnie żebym Cię zawiózł do szkoły bo spotkanie mu się przedłużyło
- O tej porze spotkanie ?
-Owszem, Chce mieć wszystko poukładane, żeby wszystko ruszyło jeszcze dzisiaj
-Ooo to dobrze, trzymam kciuki jak zawsze
-Dobra młoda, to jak, ruszamy ?
-Jasne
Próbowałam zapamiętać drogę do szkoły jak najlepiej, ale Dom mi to utrudniał zadając pytania typu jak w nowym domu itp. Gdy dotarliśmy na teren, pożegnałam się i ruszyłam do budynku żeby znaleźć sekretariat i dostać plan lekcji. Była godzina 7:40, a budynek był ogromny, w sumie to była jedna wielka uczelnia. Na korytarzach kręciło się kilka osób więc pytałam o drogę, na szczęście nie trafiłam na zadufanych w sobie ludzi więc już po 7 min, i to prawie z biegu dotarłam do celu.
Zapukałam do drzwi i weszłam do środka. Na przeciwko drzwi znajdowała się starsza pani w okularach, która zawzięcie pisała coś w papierach
-Dzień dobry. Jestem nową uczennicą i przyszłam po plan lekcji - Kobieta podniosła głowę i uśmiechnęła się przyjaźnie
-Witaj drogie dziecko, jesteś pewnie Cassandra, tak?
-Tak proszę Pani
-Proszę, o to twój plan lekcji, spis książek, kluczyk do szafki, wcześniej były na kody ale teraz zostało ich niewiele bo były problemy, że ktoś inny mógł ją otworzyć, no i jeszcze masz tu listę z dodatkowymi zajęciami i niestety, ale jutro musisz przyjść i dać odpowiedź co wybrałaś
-Dobrze, rozumiem
-No to witaj w naszej szkole, powodzenia i do zobaczenia jutro
-Do zobaczenia
Ufff, nie było źle. myślałam, że trafię na jakąś zrzędę, ale z tą kobietą to nawet mogę się zaprzyjaźnić. Moje rozmyślanie przerwał dzwonek na lekcje, nawet nie zdawałam sobie sprawy, że mogłam tam być tak długo. Szybko zajrzałam na plan i pobiegłam w stronę sali 203 gdzie miałam mieć Historię, oczywiście byłam spóźniona już 5 min. Wpadłam do klasy, i to bez zadyszki
-Emm.... Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie, ale nie mogłam znaleźć klasy
-Dzień dobry, ty zapewne jesteś nową uczennicą, mam rację?
-Tak proszę pana
-Dobrze, proszę usiądź, w przed ostatniej ławce z Panem Moor.
Tak jak powiedział tak i zrobiłam, gdy tak szłam przez klasę, rozglądałam się, wszyscy na mnie patrzyli, niestety nie miałam wystarczająco dużo czasu żeby przypatrzeć się i określić jakimi spojrzeniami mnie obdarzają. Gdy usiadłam profesor kontynuował lekcje, i co mnie bardzo zdziwiło, chłopak obok wysunął rękę w moim kierunku i przedstawił się szeptem
-Cześć, jestem Dylan, Dylan Moor
-Cassandra Harrison
-Przyzwyczajaj się, jak Johnson usadzi tak teraz do końca roku musisz ze mną siedzieć
-Dobra, mam nadzieje, że zawsze jesteś przygotowany na lekcji i masz książkę
-Dzisiaj wyjątkowo wszystko mam- odparł z uśmiechem
Reszta lekcji przebiegła normalnie, no może oprócz tego, że nauczyciel wywołał do tablicy jakąś Yennefer, która nazwała mnie pupilkiem profesora. Zadziorna, czyżby jedna z tych co myślą, że wszystko mogą ? Tylko, że ona zamiast blond włosów ma kruczoczarne. Pożyjemy zobaczymy.
Po lekcji historii miałam biologię, geografię, lunch przez godzinę na którym wyszłam na dwór, siadłam na ławce pod drzewem i zjadłam kanapki od taty, potem miałam angielski i polski. Wszystkie lekcje przebiegły normalnie bez jakichkolwiek wpadek, dzisiejszy dzień miałam cały z tą samą grupą, ale podobno nie w każdy dzień tak jest, są lekcje na których klasa jest podzielona. W czasie lekcji dostałam SMSa od taty, że przyjedzie po mnie.
Tak więc po powrocie ze szkoły, udałam się do kuchni aby zjeść obiad. Jak się okazało tata w drodze po mnie kupił tortille! I tak o to jemy wspólny posiłek. Gdy już podziękowałam i miałam iść do pokoju tatusiek mnie zatrzymał
-Córcia, masz już jakieś plany na dzisiejsze popołudnie ?
-Nie tato, nawet nie myślałam nad tym, a czemu pytasz?
-Pomyślałem, że zabiorę Cię gdzieś dzisiaj, oczywiście to niespodzianka
-Dobrze tatku, a o której mam być gotowa?
-Za godzinkę - pocałował mnie w czoło i wyszedł. Widać, że jest bardzo podekscytowany wyjazdem, jestem ciekawa co przyszykował.
Udałam się do pokoju, postanowiłam się nie przebierać, położyłam się na łóżku, przejrzałam Tumblera, Facebooka, Instagrama, na który przynajmniej 3 razy dziennie muszę wejść, spakowałam listę z książkami, które miałam kupić i zaczęłam przeglądać listę z zajęciami dodatkowymi.
[ OBOWIĄZKOWO WYBRAĆ JEDNO !
LISTA :
~Plastyka,
~Historia sztuki,
~Balet,
~Kosmetyczka (w tym wizaż i masaże),
~Muzyka
~Historia muzyki
~Taniec [typu jak np. choreografie do teledysków]
~Doświadczenia (Chemia)
~Wolontariat
~Zajęcia BHP, Medycyna
NIE MA OKREŚLONEJ MAKSYMALNEJ LICZBY ZAJĘĆ DO WYBORU ! ]
No no, ciekawe, na pewno decyduje się na muzykę i na kosmetyczkę ! W regulaminie napisano, że wszystkie zajęcia są brane pod uwagę pod ocenianie ucznia na koniec każdego semestru, i jedynym warunkiem do zdania wybranego zajęcia jest 60% obecności i ocena nauczyciela o wkład ucznia.
A może bym spróbowała znowu tańczyć ?
Tak, dobrze przeczytaliście, ZNOWU, ale nie typu na konkursach. Jak miałam czas i chęci puszczałam sobie piosenki z choreografiami i ćwiczyłam. Zresztą zawsze mogę z nich zrezygnować. Prześpię się z tym i jutro podejmę decyzję. Która to już godzina ? 15:35 , szybko minęło, trzeba iść.
Zabrałam torebkę i zeszłam na dół w salonie i kuchni nikogo nie było więc poszłam sprawdzić czy tata nie siedzi u siebie w gabinecie, no i tak też było. Przez uchylone drzwi słyszałam, że rozmawia z kimś przez telefon przyciszonym głosem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz